Sponsorzy:

 

 

 

Partnerzy medialni:

 

 

 

 

 

Partnerzy:

Wasilewski: kariera Szpilki była zagrożona, musi mądrze wrócić

25 maja na PGE Narodowym Artur Szpilka (20-3, 15 KO) zmierzy się z Dominikiem Guinnem (35-11-1, 24 KO) . - W pewnym momencie wydawało się już, że kariera Artura wisi na włosku, trzeba teraz mądrze wrócić - komentuje wybór rywala w rozmowie z ringpolska.pl. promujący "Szpilę" Andrzej Wasilewski.

Artur powróci walką z Dominickiem Guinnem. Jak ocenia pan tego przeciwnika. Artur podobno celował wysoko mimo ostatnich porażek...
Andrzej Wasilewski: Wiemy wszyscy, jaki ambitny jest Artur - on chciałby boksować z każdym. W pewnym sensie to jest fantastyczne. To jest właśnie jego natura, taka porywcza, "na hurra", ale chyba żaden szanujący się promotor czy menadżer nie pozwoliłby mu teraz po tych jego ostatnich perypetiach na skok na głęboką wodę. Tylko idiota zgodziłby się na coś takiego.

Zanim oficjalnie ogłoszono Guinna padały w kontekście walki z Arturem także inne nazwiska...
Taką dostaliśmy ofertę dla dla Artura i ją zaakceptowaliśmy. Niektóre nazwiska, które krążyły w internecie, to była kompletna bzdura. Marcin Najman zadał mi pytania o wielu różnych pięściarzy, ale nie było specjalnego wyboru, jeśli chodzi o konkretne oferty. Tak to już jest na tym etapie budowania karty - są różne pomysły, propozycje, ale to nie jest tak, że była konkretna oferta walki np. z Heleniusem a my stanowczo powiedzieliśmy "nie".

Guinn może sprawić Szpilce jakieś problemy?
On na powrót dla Artura może być przyzwoitym rywalem. Z punktu widzenia promocyjnego pewnie lepiej by wyglądało, żeby ostatnio nie miał przerwy w karierze, ale trzeba sobie powiedzieć wprost, że to jest dla Artura walka powrotna. On przegrał ostatnio dwa pojedynki przed czasem. Dodatkowo miał bardzo poważną operację ręki - przecież w pewnym momencie wydawało się już, że kariera Artura wisi na włosku. Na szczęście ręka się zagoiła, jest dobrze i trzeba teraz mądrze wrócić. Myślę nawet, że Arturowi na odbudowanie będzie potrzebna nie tylko ta ale być może i następna walka. Ważne, że udało się wznowić treningi, jest chemia między nim a trenerem Andrzejem Gmitrukiem, który wydaje się, że odżył na nowo i stał się młodszy o 20 lat. Czekamy na efekty. Więcej na temat Artura będziemy wiedzieli po walce z Guinnem.

Kup bilet na Narodową Galę Boksu, zobacz walki Szpilki, Ugonoha, Wacha, Piątkowskiej >>